Czy na pewno wiesz, co trzymasz w dłoni ?
Bo czasem za najpiękniejszym logo kryje się symbol, którego znaczenia nikt już nie chce pamiętać.
Ja też mam iPhone’a. Nie jednego.
Ale trzymam je z dystansem i chłodem.
Nie pozwalam im wejść tam, gdzie zaczyna się cisza.
Rozmowa. Obecność.
W naszym domu nie ma telewizora.
Jest cisza. Książki. Kino letnie. Śmiech dzieci.
Technologia tylko wtedy, gdy służy człowiekowi — nigdy odwrotnie.
Bo pytanie nie brzmi już: czy Apple nas słucha.
Pytanie brzmi: czy my jeszcze słyszymy siebie.