Łódzkie: w specjalnej chłodni znaleziono dwóch martwych Ukraińców

Comments · 6130 Views

W tzw. beztlenowej chłodni do przechowywania owoców w Sadkowicach (woj. łódzkie) znaleziono dwóch martwych Ukraińców. Sprawę wyjaśnia prokuratura z Rawy Mazowieckiej.

Do tragicznego zdarzenia doszło w minioną niedzielę. Po godzinie 11:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej otrzymał informację, że we wsi Sadkowice w woj. łódzkim znaleziono dwóch mężczyzn, leżących na terenie komory chłodniczej przechowalni do przetrzymywania owoców. Była to tzw. chłodnia beztlenowa.

Zobacz także:

PAD w Sejmie: podstawą patriotyzmu, w odróżnieniu od nacjonalizmu, jest miłość [+VIDEO]

Sejm zainaugurował IX kadencję. Elżbieta Witek nadal marszałkiem

„Bierz do ręki i potrząsaj jak ketchupem” Nietypowa reklama, ucząca „niedoświadczone” dziewczyny.

Miłość z przedszkola (2007) Lektor PL

Polacy zapłacą za przeglądanie internetu. Wraca sprawa kontrowersyjnego podatku

Łukaszenko zainteresowany rozszerzeniem relacji z Polską

Jak można chronić dzieci przed pornografią. Konferencja Ordo Iuris [WIDEO]

Litwa: husaria uświetniła obchody Święta Niepodległości Polski w Trokach

Okazało się, że obaj mężczyźni już nie żyli. Zgon stwierdził przybyły na miejsce lekarz pogotowia. Ich ciała wydobyli z chłodni strażacy.

Policja ustaliła, że zmarli to dwaj obywatele Ukrainy w wieku 28 i 46 lat. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone. Przesłuchano też świadków, dokonano oględzin. O zdarzeniu poinformowano Ambasadę Ukrainy w Warszawie. Śledztwo prowadzi Prokuratora Rejonowa w Rawie Mazowieckiej.

Asp. Arkadiusz Chmielewski z rawskiej KPP powiedział, że obaj Ukraińcy mieszkali na terenie posesji, gdzie doszło do zdarzenia.

„(…) nie ustalono jeszcze, w jakich okolicznościach znaleźli się w chłodni, która jest pomieszczeniem o kontrolowanej, beztlenowej atmosferze. Wejście do niej stanowi śmiertelne zagrożenie” – wyjaśnił asp. Chmielewski, cytowany przez RMF FM.

Jak pisaliśmy, w czwartek 14. czerwca w lesie pomiędzy Skokami a Wągrowcem w Wielkopolsce leśniczy znalazł zwłoki mężczyzny w wieku około 30 lat. Denat miał na rękach rękawice robocze a na jego ciele znajdowało się wiele trocin, co zasugerowało śledczym, że był on pracownikiem któregoś z okolicznych tartaków. Ciało denata zabrano do badań sekcyjnych a policja zaczęła odwiedzać okoliczne zakłady przemysłu drzewnego. Od początku założono, że mężczyzna mógł nie być Polakiem. W wyniku działań śledczych ustalono, że zmarły to 36-letni Wasyl Czornej, który dorabiał sobie w zakładzie produkcji trumien w Jastrzębsku Starym pod Nowym Tomyślem – 140 km od miejsca znalezienia jego zwłok. Ustalono też, że mężczyzna zasłabł, a właścicielka firmy Grażyna F. zabroniła innym pracownikom wzywać pogotowie i wysłała ich do domu. Następnie wywiozła Ukraińca do lasu i tam go porzuciła. Nie jest jasne, czy w momencie porzucenia w lesie mężczyzna jeszcze żył. Grażyna F. została aresztowana na 3 miesiące. Za nieudzielenie pomocy i nieumyślne spowodowanie śmierci grozi jej 5 lat więzienia. Podobna kara grozi zatrzymanemu obywatelowi Ukrainy, który znając okoliczności zdarzenia, ukrywał się i zatajał informacje utrudniając w ten sposób śledztwo.

Policja.gov.pl / RMF FM / Kresy.pl /streambang.com

Comments