Prawie 80 proc. szpitali w Polsce chce zatrudniać medyków z Ukrainy

Comments · 1907 Views

W 7 na 10 polskich szpitalach brakuje personelu medycznego, przy czym 79 proc. respondentów podjęłoby w związku z tym decyzję o zatrudnieniu Ukraińców.

Manpower Life Science przedstawił wyniki ankiety „Niedobór talentów w branży medycznej”, który dotyczył m.in. problemów kadrowych polskich szpitali. Okazuje się, że lekarzy i pielęgniarek brakuje w ok. 70 proc. tych placówek. Nie jest to jednak problem dotyczący tylko Polski.

Zobacz także:

Restaurator bije na alarm: b. klasztor kapucynów w Olesku popada w ruinę

Przeciwnicy obustronnego wycofania wojsk protestowali pod administracją prezydenta Ukrainy

Podlaskie: pijany Białorusin przejechał tirem rodaka, który próbował go zatrzymać

Jak i czemu Wrocław staje się „Małym Kijowem” - reportaż znanego ukraińskiego portalu

Telefon nie wytrzyma kilku godzin. Uważaj na najnowszą aktualizację

Mięso z Ukrainy wjeżdża do Polski „tylnymi drzwiami” twierdzą Eksperci

Według wyników badania, personel medyczny zajmuje w Niemczech 7. pozycję na liście dziesięciu stanowisk najtrudniejszych do obsadzenia. Jeszcze gorsza sytuacja jest w Czechach (8 miejsce) i na Słowacji (9 miejsce).

Ekspert Manpower Life Science, Jacek Kopacz mówi, że w Niemczech odnotowuje się niedobór około 100 tysięcy pracowników z branży medycznej. Dotyczy to nie tylko lekarzy, ale i pielęgniarek czy specjalistów w zakresie farmacji.

„W odpowiedzi na ten problem niemieckie władze prowadzą już intensywne działania na rzecz pozyskania pracowników z Ukrainy. To dowód na to, jak cennym zasobem są i jak mogą zaspokoić potrzeby każdego rynku pracy” – twierdz Kopacz.

Jak pokazują wyniki ankiety, 79 proc. polskich szpitali chciałoby w obecnej sytuacji zatrudnić medyków z Ukrainy. Manpower uważa jednak, że jest to trudne z uwagi na liczne przepisy związane z uzyskaniem prawa wykonywania zawodu przez lekarzy i pielęgniarki zza wschodniej granicy. Negatywnie oceniono też to, że w Polsce każda placówka medyczna ma własne wytyczne dotyczące nostryfikacji dyplomów, a procedury mogą trwać miesiącami i pochłaniać nawet kilkanaście tysięcy złotych. Zaznaczono również, że lekarzy-obcokrajowców spoza UE muszą przejść pozytywnie etap nadania statusu imigracyjnego oraz zdać egzamin językowy. Dopiero po tym można starać się o pozycję samodzielnego specjalisty, zaczynając od ponad rocznego stażu.

„Jeśli nie zostaną szybko wprowadzone ułatwienia w dostępie do systemu ochrony zdrowia dla pracowników medycznych z Ukrainy, to w kontekście szerokiego otwarcia niemieckiego rynku pracy już niebawem szanse dla Polski na pozyskanie kadry medycznej mogą być nikłe” – twierdzi Kopacz.

Omawiane badanie zostało zrealizowane przez linię biznesową Manpower Life Science objęło 71 szpitali z całej Polski, zrzeszonych w Polskiej Federacji Szpitali.

Jak informowaliśmy wcześniej, resort zdrowia chce wprowadzić możliwość leczenia bez nostryfikacji dyplomu i egzamin uprawniający do posługiwania się tytułem lekarza, licząc, że w ten sposób zachęci medyków spoza UE, głównie Ukraińców, do pracy w Polsce i do pozostania w naszym kraju. Do zmian wyraźnie dążą kierownicy szpitali, oponują im środowiska lekarskie. Chodzi o pozwolenie na wykonywanie zawodu lekarza w konkretnym polskim szpitalu i egzamin uprawniający do leczenia w Polsce. Ma to pomóc ominąć lub odwlec w czasie procedurę nostryfikacyjną. Sprawą wprowadzenia tego rodzaju ułatwień przy zatrudnianiu lekarzy-obcokrajowców rządzący zajmują się od co najmniej dwóch lat.

Przypomnijmy, że od miesięcy pojawiały się informacje, że Ministerstwo Zdrowia chce uzupełnić braki lekarzy w Polsce cudzoziemcami, głównie lekarzami z Ukrainy. Jak wówczas informowaliśmy, resort ten wspólnie z resortem nauki pracował nad zmianami w prawie, by lekarze z dyplomem zza wschodniej granicy nie musieli nostryfikować dyplomu i mogli szybciej zacząć pracę w Polsce. Ministerstwo argumentowało, że ułatwienia dla lekarzy z Ukrainy czy Białorusi miałyby być pomóc rozwiązań problem chronicznego braku lekarzy. Samorządy lekarskie opowiadały się raczej za utrzymaniem egzaminu nostryfikacyjnego, ale wolałyby, żeby przeprowadzany był przez izby lekarskie.

forsal.pl / Kresy.pl / streambang.com

Comments