Narodowy Bank Polski prognozuje wzrost bezrobocia i spadek tempa wzrostu PKB

Comments · 1095 Views

Jak informuje portal Bankier.pl, Narodowy Bank Polski w swojej cyklicznej projekcji inflacji zrewidował oczekiwania dotyczące stopy bezrobocia w Polsce, a także tempa wzrostu gospodarczego.

Dotychczas analitycy NBP oczekiwali, że stopa bezrobocia będzie wciąż spadać, jak ma to miejsce od kilku lat, chociaż bardzo wolno. Teraz okazuje się, że według ich przewidywań, ma ona w przyszłym roku nieznacznie wzrosną.

Zobacz także:

Psy policyjne w Teksasie nie będą już usypiane po “przejściu na emeryturę”

Hiszpania: socjaliści oraz radykalny lewicowy Podemos tworzą koalicję rządową

Kolejna eskalacja w Strefie Gazy. W stronę Izraela wystrzelono rakiety

Abonament ostro w górę. Więcej zapłaci niemal co drugi Polak

Prezydent Łukaszenko: karę śmierci na Białorusi można skasować tylko poprzez referendum

Msza Święta trydencka w Sejmie. Z inicjatywy posłów Konfederacji

Media: tajemniczy emisariusz do mediacji między Polską a Rosją

Łódzkie: w specjalnej chłodni znaleziono dwóch martwych Ukraińców

Według projekcji inflacji, dokumentu analitycznego przygotowywanego raz na cztery miesiące, stopa bezrobocia w Polsce wyniesie w tym roku średnio 3,6 proc.. W 2020 roku ma to być 3,8 proc., a w 2021 roku 4,1 proc. Gdyby stopa bezrobocia faktycznie wzrosła, byłby to pierwszy taki epizod od 2013 r.

Jednocześnie, według analityków banku centralnego, w 2019 roku wzrost PKB sięgnie 4,3 proc., ale w przyszłym roku spowolni do 3,6 proc., a w 2021 roku do 3,3 proc. Jeszcze trzy miesiące temu zakładano, że będzie to odpowiednio: 4,5 proc., 4 proc. i 3,5 proc. Z kolei w przypadku inflacji w raporcie zwiększono też prognozy dotyczące inflacji w tym roku – z 2 proc. do 2,3 proc. Na przyszły rok NBP spodziewa się inflacji rzędu 2,8 proc., czyli minimalnie mniej niż wynikało z ostatniego raportu. W 2021 roku – zgodnie z wcześniejszymi prognozami – spowolni ona do 2,6 proc.

Jak tłumaczy NBP, za wzrost bezrobocia odpowiada przede wszystkim spowolnienie gospodarcze, podczas gdy efekt wzrostu płacy minimalnej uznano w tym za niewielki. Według bankier.pl, redukcja prognoz wzrostu gospodarczego nie jest jednak na tyle silna, by uzasadniać takie odwrócenie kierunku w stopie bezrobocia. Zaznaczono, że doświadczenie innych krajów pokazuje, iż w obecnym cyklu firmy mniej chętnie niż w przeszłości redukują zatrudnienie. Portal interpretuje to jako efekt, co prawda niewielki, podnoszenia w Polsce płacy minimalnej. Szacunkowo, takie prognozy jak te przedstawione przez NBP mogą oznaczać ubytek około 40-50 tys. miejsc pracy.

Przypomnijmy, że niedawno szef PiS Jarosław Kaczyński podczas prezentacji składu nowego rządu powiedział, że dla Polski mogą pojawić się niebezpieczeństwa, związane z możliwym poważniejszym spowolnieniem gospodarczym. Dodał, że „nie chce używać słowa kryzys”. Zdaniem szefa Centrum Analiz Strategicznych KPRM prawdopodobieństwo spowolnienia gospodarczego jest bardzo wysokie.

Bankier.pl / Money.pl / Kresy.pl / streambang.com

Comments