Przeciwnicy obustronnego wycofania wojsk protestowali pod administracją prezydenta Ukrainy

Comments · 6447 Views

Przeciwnicy obustronnego wycofania wojsk z Donbasu twierdzą, że to oddanie pola wrogom. Zorganizowali kolejny protest pod administracją prezydenta Ukrainy. Obecni byli ukraińscy nacjonaliści z Korpusu Narodowego i Swobody.

Jak informowaliśmy, w rejonie miejscowości Zołote-4 na Donbasie we wtorek rozpoczęło się obustronne wycofanie wojsk przewidziane porozumieniami w Mińsku. W związku z tym, pod siedzibą administracji prezydenta Ukrainy zebrali się przeciwnicy tych działań z „Ruchu oporu przeciwko kapitulacji”, żeby zamanifestować swój protest. Demonstracja odbyła się pod hasłem „Ani kroku wstecz”. Obecni byli też członkowie Korpusu Narodowego, powiązanego z pułkiem Azow oraz działacze neobanderowskiej partii Swoboda. Widoczne były flagi państwowe, a także czerwono-czarne.

Zobacz także:

Podlaskie: pijany Białorusin przejechał tirem rodaka, który próbował go zatrzymać

Jak i czemu Wrocław staje się „Małym Kijowem” - reportaż znanego ukraińskiego portalu

Telefon nie wytrzyma kilku godzin. Uważaj na najnowszą aktualizację

Mięso z Ukrainy wjeżdża do Polski „tylnymi drzwiami” twierdzą Eksperci

Polska już multikulturowa - kraj z największą liczbą zezwoleń dla imigrantów spoza UE

500 zł mandatu lub utrata dowodu rejestracyjnego. Wymiana niektórych części w aucie grozi karą

Ich zdaniem, nie jest to działanie obustronne, ale po prostu wycofywanie się i oddanie pola wrogowi. „Dziś zaczęła się kapitulacja. To wycofanie się, a nie rozłączenie sił” – twierdzą demonstranci. Twierdzą, że władza nie może ignorować zdania większości obywateli Ukrainy i działać wbrew interesom państwa.

Protestujący skandowali m.in. „Nie dla kapitulacji”, „hańba” oraz banderowskie „Sława Ukrainie!”. Domagają się też wszczęcia śledztwa przeciwko najwyższym rangą oficjelom, którzy zgodzili się na obustronne wycofywanie się.

Jeden z demonstrantów trzymał planszę z napisem „Ona ma 28 lat. Zdecydowanie nie jest frajerką”. Było to wyraźnie nawiązanie do słów prezydenta Zełenskiego, który w mocnej wymianie zdań z jednym z radykalnych ukraińskich nacjonalistów w Zołotem powiedział m.in. „Ja jestem prezydentem tego kraju. Mam 42 lata. Nie jestem jakimś frajerem. Przyszedłem tu do was powiedzieć wam, żebyście oddali swoją broń”.

Według ukraińskiego dowództwa, proces obustronnego wycofywania się z Zołotego ma potrwać trzy dni. Poinformowano też, że kolejną strefą, w której mają rozpocząć się te działania, będzie Petrowskie/Petriwske.

Ukraińskie media podają bardzo mocno zróżnicowane dane odnośnie liczby protestujących. Według serwisu 112 Ukraina, w proteście uczestniczyło parę tysięcy osób, natomiast agencja Ukrinform twierdzi, że było to kilkadziesiąt ludzi.

Stworzenie trzech stref bezpieczeństwa w Stanicy Ługańskiej, Zołotem i Petriwskem poprzez wycofanie wojsk na odległość co najmniej kilometra od dotychczas zajmowanych pozycji uzgodniono jeszcze w 2016 roku w Mińsku. Do realizacji porozumienia w przypadku Stanicy Ługańskiej doszło pod koniec czerwca br. Jak zapowiedział dzisiaj minister spraw zagranicznych Ukrainy Wadym Prystajko, „następne będzie Petriwske”.

Przypomnijmy, że wycofanie wojsk usiłowali sabotować skrajni ukraińscy nacjonaliści związani z tzw. ruchem azowskim. Na początku października br. pojawili się z bronią w Zołotem twierdząc, że będą bronić miejscowości po wycofaniu ukraińskiej armii. Swoją akcję nazwali „Ostatni posterunek”. W sobotę ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski złożył niezapowiedzianą wizytę w Zołotem i odbył z radykałami „emocjonalną” rozmowę przekonując ich do opuszczenia miejscowości. Argumenty prezydenta najwyraźniej przeważyły, ponieważ radykałowie wywieźli w niedzielę broń z Zołotego pozostawiając w nim jedynie nieuzbrojonych ludzi.

112.ua / 5.ua / Ukrinform / Kresy.pl / streambang.com

Comments